{"id":1112,"date":"2020-07-24T19:21:58","date_gmt":"2020-07-24T18:21:58","guid":{"rendered":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/?page_id=1112"},"modified":"2020-07-24T19:31:46","modified_gmt":"2020-07-24T18:31:46","slug":"adam-kersten-1930-1983-2","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/adam-kersten-1930-1983-2\/","title":{"rendered":"Adam Kersten (1930\u20141983)"},"content":{"rendered":"<h3>Zbigniew W\u00f3jcik<\/h3>\n<blockquote class=\"maincontent_blockquote\"><p><small><a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Zbigniew_W%C3%B3jcik_(historyk)\">Zbigniew W\u00f3jcik<\/a>   \u2014  znawca nowo\u017cytnej historii Polski XVII wieku,&nbsp;autor syntezy dziej\u00f3w powszechnych w XVI i XVII w.<\/small><\/p><\/blockquote>\n<p>Adama  Kerstena pozna\u0142em przed przesz\u0142o trzydziestu laty, gdzie\u015b na pocz\u0105tku lat  pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Nie pami\u0119tam ju\u017c dzisiaj czy by\u0142 on w\u00f3wczas jeszcze studentem  Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, czy ju\u017c \u015bwie\u017co upieczonym  magistrem. By\u0142 pe\u0142en m\u0142odzie\u0144czego zapa\u0142u, \u015blepej wiary w wyznawane idea\u0142y,  ostry, bezkompromisowy, drapie\u017cny. Mia\u0142 wielu niech\u0119tnych, ba, nawet wrog\u00f3w,  ale w tamtych czasach bezwzgl\u0119dnej walki by\u0142o to zjawisko do\u015b\u0107 powszechne.  P\u00f3\u017aniej losy jego i jego \u015brodowiska potoczy\u0142y si\u0119 w ten spos\u00f3b, i\u017c niejeden z  wrog\u00f3w czy te\u017c przeciwnik\u00f3w nie tylko przesta\u0142 go zwalcza\u0107, ale nawet  zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 z nim. Gorzej, \u017ce by\u0142o i na odwr\u00f3t, gdy\u017c niekt\u00f3rzy spo\u015br\u00f3d  tych, kt\u00f3rzy razem z nim burzyli wszystko, co stare, nie oszcz\u0119dzaj\u0105c przy tym  wybitnych historyk\u00f3w starszego pokolenia, kole\u017canki i koledzy, kt\u00f3rzy nosili.  takie same krawaty jak on, kt\u00f3rzy oklaskiwali jego wyst\u0105pienia, nast\u0119pnie \u2014 na  fali koniunkturalnych przemian \u2014 nie wahali si\u0119 go atakowa\u0107, oczernia\u0107,  dyskredytowa\u0107. No c\u00f3\u017c, z filozoficzn\u0105 zadum\u0105 i spokojem warto chyba przytoczy\u0107  s\u0142owa Cycerona \u2014 <em>amicitiae difficillimae re- periuntur in <\/em><em>iis, qui <\/em><em>in  honoribus <\/em><em>Reque  Publicae versantur!<\/em> <\/p>\n<p>W  tych pierwszych latach znajomo\u015bci stali\u015bmy od siebie bardzo daleko. <\/p>\n<p>Co  bowiem mog\u0142o \u0142\u0105czy\u0107 m\u0142odego zetempowca, a p\u00f3\u017aniej \u017carliwego komunist\u0119 ze  starszym ode\u0144 o lat osiem cz\u0142owiekiem z pokolenia Kolumb\u00f3w, kt\u00f3ry znalaz\u0142  wprawdzie miejsce dla siebie w nowej rzeczywisto\u015bci, ale rany i kompleksy nosi\u0142  i nosi stale? Okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce znalaz\u0142o si\u0119 co\u015b, co pozwoli\u0142o nam obu  spojrze\u0107 na siebie przychylniej ponad dziel\u0105c\u0105 nas barykad\u0105. Tym czym\u015b by\u0142y  wsp\u00f3lne zainteresowania historyczne. Nie b\u0119dzie zbyt wielkiej przesady, je\u017celi  powiem, \u017ce obaj urodzili\u015bmy si\u0119 w wieku XX, obaj zako\u0144czyli\u015bmy lub zako\u0144czy\u00admy  \u017cycie w tym\u017ce samym stuleciu, ale \u017cyli\u015bmy, przynajmniej cz\u0119\u015bciowo, w wieku  XVII. I to nas zbli\u017cy\u0142o.&nbsp;<\/p>\n<p>Zacz\u0119li\u015bmy  interesowa\u0107 si\u0119 naszymi pracami. Z ciekawo\u015bci\u0105 acz i du\u017cym krytycyzmem  przeczyta\u0142em pierwsz\u0105 wi\u0119ksz\u0105 prac\u0119 Adama, na podstawie kt\u00f3rej otrzyma\u0142 stopie\u0144  naukowy kandydata nauk historycznych \u2014 \u201eCh\u0142opi polscy w walce z najazdem  szwedzkim 1655-1656\u201c, Warszawa 1958. Czyta\u0142em j\u0105 jeszcze w maszynopisie i  zabiera\u0142em g\u0142os w dyskusji podczas Obrony pracy. Powsta\u0142a<br \/>\n  ona  w pierwszej po\u0142owie lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych w Instytucie Kszta\u0142cenia Kadr Naukowych  (p\u00f3\u017aniejszy Instytut Nauk Spo\u0142ecznych), nie mog\u0142o to wi\u0119c nie wywrze\u0107 pi\u0119tna na  jej tre\u015bci, mimo&nbsp; i\u017c w druku ukaza\u0142a si\u0119  w przesz\u0142o rok po prze\u0142omie pa\u017adziernikowym. By\u0142y wi\u0119c w ksi\u0105\u017cce i pewne  uproszczenia, i <em>a priori<\/em> sformu\u0142owane wnioski i twierdzenia, ale stanowi\u0142a-ona r\u00f3wnocze\u015bnie powa\u017cn\u0105 pr\u00f3b\u0119 marksistowskiej analizy zagadnienia. Prac\u0119 t\u0119 zasygnalizowa\u0142 Kersten rok wcze\u015bniej w syntetyzuj\u0105cym artykule  zamieszczonym w dziele zbiorowym \u201ePolska w okresie drugiej wojny p\u00f3\u0142nocnej  1655-1660\u201c, Warszawa 1957, kt\u00f3rego nie oceniam zbyt wysoko, mimo i\u017c sam  nale\u017ca\u0142em do grona wsp\u00f3\u0142autor\u00f3w.<\/p>\n<p>Praca nad  tym wydawnictwem zbli\u017cy\u0142a mnie do Adama, pozwala\u0142a pozna\u0107 go coraz bli\u017cej.  Pracowa\u0142em w\u00f3wczas w Naczelnej Dyrekcji Archiw\u00f3w Pa\u0144stwo\u00adwych, kt\u00f3ra  zorganizowa\u0142a na szerok\u0105 skal\u0119 tzw. kwerend\u0119 szwedzk\u0105. Mia\u0142a ona na celu  u\u0142atwienie, a przede wszystkim przyspieszenie powstania wspomnia\u00adnej ksi\u0105\u017cki,  popularnie zwanej w\u00f3wczas \u201eksi\u0119g\u0105 szwedzk\u0105\u201c. Wtedy Adam, jako jeden ze  wsp\u00f3\u0142autor\u00f3w owej ksi\u0119gi, cz\u0119sto si\u0119 ze mn\u0105 kontaktowa\u0142. Mog\u0142em w\u00f3wczas  przekona\u0107 si\u0119, \u017ce by\u0142 to historyk z prawdziwego zdarzenia. Przejawia\u0142o si\u0119 to  nie tylko w dociekliwo\u015bci badawczej, ale tak\u017ce w olbrzymiej erudycji opartej na  imponuj\u0105cej wprost znajomo\u015bci \u017ar\u00f3de\u0142, przede wszystkim r\u0119ko\u00adpi\u015bmiennych.  Wykaza\u0142a to ju\u017c w pe\u0142ni cytowana wy\u017cej praca o udziale ch\u0142op\u00f3w w walce z  najazdem szwedzkim.<\/p>\n<p>Jak\u017ce diametralnie r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 w tej dziedzinie od wielu \u00f3wczesnych  historyk\u00f3w, kt\u00f3rzy b\u0105d\u017a wyszli z tej samej co on szko\u0142y, b\u0105d\u017a przy\u0142\u0105czyli si\u0119  do niej! Z\u0142o\u015bliwi m\u00f3wili, \u017ce dla napisania pracy historycznej starcza\u0142y tym  \u201ebadaczom\u201c dzie\u0142a czterech klasyk\u00f3w, wytyczne ostatniego plenum oraz w\u0142asna,  mniej lub wi\u0119cej bogata wyobra\u017ania. Adama Kerstena cechowa\u0142a i wtedy, w czasach  jego m\u0142odo\u015bci naukowej i p\u00f3\u017aniej, a\u017c do ko\u0144ca \u017cycia, niezwyk\u0142a \u015bmiem twierdzi\u0107,  rzetelno\u015b\u0107 heurystyczna. Jednego z najwi\u0119kszych historyk\u00f3w polskich, W\u0142adys\u0142awa  Konopczy\u0144skiego, nazywano \u201epo\u017ceraczem\u201c archiw\u00f3w. Jestem g\u0142\u0119boko przekonany, \u017ce  to samo okre\u015blenie ca\u0142kowicie pasuje i do Adama. Mog\u0119 r\u00f3wnie\u017c zaryzykowa\u0107  twierdzenie, \u017ce spod pi\u00f3ra Adama nie wysz\u0142a ani jedna praca, kt\u00f3ra nie by\u0142aby  gruntownie udokumentowana. Dotyczy to r\u00f3wnie\u017c&nbsp;  i tych, bardzo nielicznych jego prac, kt\u00f3re wypad\u0142y s\u0142abiej ni\u017c lwia  cz\u0119\u015b\u0107 jego dorobku.<\/p>\n<p>Nie  min\u0119\u0142y nawet dwa lata od czasu opublikowania pracy kandydackiej, gdy  historiografia polska wzbogacona zosta\u0142a jego nowym studium \u2014 \u201ePierwszy opis  obrony Jasnej G\u00f3ry w 1655 r.studia nad Now\u0105 Gigantomachi\u0105 Augustyna  Kordeckiego\u201c (Warszawa, 1959). Ksi\u0105\u017cka znalaz\u0142a swoj\u0105 kontynuacj\u0119 w 16 lat  p\u00f3\u017aniej w nowym, acz pokrewnym tematycznie studium pt. \u201eSzwedzi pod Jasn\u0105 G\u00f3r\u0105  1655\u201c (Warszawa 1975). Nie trzeba by\u0107 historykiem, by zda\u0107 sobie spraw\u0119, jak  niezmiernie trudnego zadania podj\u0105\u0142 si\u0119 Kersten. Nie chodzi tu oczywi\u015bcie o  takie czy inne braki \u017ar\u00f3d\u0142owe czy niemo\u017cno\u015b\u0107 dotarcia do \u017ar\u00f3de\u0142, o kt\u00f3rych si\u0119  wie, \u017ce istniej\u0105, a kt\u00f3re znajdowa\u0142y si\u0119 poza zasi\u0119giem badacza. Chodzi o co\u015b  zupe\u0142nie innego. <\/p>\n<p>Klasztor  jasnog\u00f3rski jest dla olbrzymiej wi\u0119kszo\u015bci Polak\u00f3w nie tylko miejs\u00adcem kultu  religijnego, \u015bwi\u0105tyni\u0105, w kt\u00f3rej znajduje si\u0119 cudowny obraz Matki Boskiej, jest  r\u00f3wnie\u017c sanktuarium narodowym i patriotycznym. Wszystko, co jego dotyczy, jest  jak gdyby&nbsp; pod opiek\u0105 i ochron\u0105 ca\u0142ego  narodu. <\/p>\n<p>W pierwszym rz\u0119dzie dotyczy to obrony klasztoru w czasie \u201epotopu\u201c  szwedzkiego w roku 1655, najs\u0142ynniejszego  fragmentu jego dziej\u00f3w na przestrzeni sze\u015bciu wiek\u00f3w istnienia \u015bwi\u0119tego  przybytku. Rozs\u0142awi\u0142 t\u0119 obron\u0119 przeor ks. Augustyn Kordecki w\u0142a\u015bnie w swym  dziele \u201eNowa Gigantomachia\u201c, a w czasach nam bli\u017cszych ostateczny obraz  wydarze\u0144 sprzed przesz\u0142o trzystu laty utrwalony zosta\u0142 w \u015bwiadomo\u015bci  historycznej naszego narodu przez Henryka Sienkiewicza. Ciekawe, \u017ce i w  \u015bwiadomo\u015bci historyk\u00f3w. W formie ma\u0142ej dygresji warto tu doda\u0107, \u017ce do  wi\u0119kszo\u015bci historyk\u00f3w polskich nie dotar\u0142a r\u00f3wnie\u017c prawda o, tym, \u017ce w s\u0142ynnej,  tragicznej bitwie pod Pi\u0142awcami nie by\u0142o pospolitego ruszenia szlacheckiego,  lecz regularne wojska Rzeczypospolitej \u2014 i to one w\u0142a\u015bnie sromotnie zbieg\u0142y z  pola walki. <\/p>\n<p>A  prawda ta nie dotar\u0142a dlatego, \u017ce w \u201eOgniem i mieczem\u201c Sienkiewicz napisa\u0142  wyra\u017anie, i\u017c to pospolitacy ratowali si\u0119 ucieczk\u0105 nie pr\u00f3buj\u0105c nawet zmierzy\u0107  si\u0119 z nieprzyjacielem! <\/p>\n<p>Ale  dosy\u0107 dygresji. Kersten, historyk rzetelny i rozmi\u0142owany w \u017ar\u00f3d\u0142ach, musia\u0142  wi\u0119c stawi\u0107 czo\u0142a wielkiej legendzie. Nie chodzi\u0142o jednak o zniszczenie legendy  czy o udowodnienie jej fa\u0142szywo\u015bci, bo to z kolei by\u0142oby niezgodne z prawd\u0105,  by\u0142oby zwyk\u0142ym fa\u0142szem historycznym. Chodzi\u0142o jednak o u\u015bci\u015blenie fakt\u00f3w, o  wyznaczenie obronie Jasnej G\u00f3ry jej rzeczywistego miejsca w dziejach najazdu  szwedzkiego. Nie spos\u00f3b rozwodzi\u0107 si\u0119 tu bli\u017cej nad tym zagadnie\u00adniem,  najlepiej wi\u0119c oddam g\u0142os samemu Autorowi, kt\u00f3ry w drugiej ze wspo\u00admnianych  ksi\u0105\u017cek tak pisa\u0142: <\/p>\n<p style=\"padding-left:40px\">Chcia\u0142bym  unikn\u0105\u0107 nieporozumie\u0144: uwagi te (tj. krytyka  dotychczasowej historiografii przedmiotu \u2014 Z.W.) dotycz\u0105 wy\u0142\u0105cznie  bezpo\u015bredniego wp\u0142ywu obl\u0119\u017cenia i obrony klasztoru na sytuacj\u0119 w kraju w  okresie od listopada 1655 r. do pocz\u0105tk\u00f3w 165S r., tj. do momentu ukazania si\u0119  drukiem Nowej Gigantomachii. Rozpowszechnienie tej ksi\u0105\u017cki w\u015br\u00f3d stosunkowo  szerokiego kr\u0119gu odbiorc\u00f3w stanowi zasadnicz\u0105 cezur\u0119 w historii procesu, kt\u00f3ry  mo\u017cna okre\u015bli\u0107 jako oddzia\u0142ywanie obrony Jasnej G\u00f3ry na \u015bwiadomo\u015b\u0107 spo\u0142eczn\u0105.  Dopiero od tej chwili mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 (&#8230;) o propagandowym wykorzystywaniu faktu  obrony dla konsolidacji narodu przeciw naje\u017ad\u017acom.<\/p>\n<p>I  jeszcze jeden fakt godny przypomnienia. W przedmowie do pierwszej z  wymienionych ksi\u0105\u017cek Kersten pisa\u0142 m.in.: <\/p>\n<p style=\"padding-left:40px\">Moim obowi\u0105zkiem jest tak\u017ce  podzi\u0119kowanie w tym miejscu oo. paulinom na Jasnej G\u00f3rze za umo\u017cliwienie mi  pracy w Ich Archiwum. Fakt ten jest godny podkre\u015blenia. Wiedziano bowiem, \u017ce  jestem cz\u0142owiekiem zdecydowanie niewierz\u0105cym, o wr\u0119cz odmiennym ni\u017c gospodarze  pogl\u0105dzie na \u015bwiat, kt\u00f3remu nauka ka\u017ce w nic nie wierzy\u0107, w\u0105tpi\u0107 za\u015b we  wszystko. <\/p>\n<p>  Z  histori\u0105 obrony klasztoru jasnog\u00f3rskiego mia\u0142 Adam raz jeszcze zetkn\u0105\u0107 si\u0119 w  swym \u017cyciu, tym razem jako konsultant historyczny filmu \u201ePotop\u201c. Uwa\u017cam, \u017ce z  zadania swego wywi\u0105za\u0142 si\u0119 znakomicie. Nie uroniwszy nic z klimatu i widzenia  sienkiewiczowskiego, pom\u00f3g\u0142 Jerzemu Hoffmanowi zrobi\u0107 film, je\u015bli chodzi o  realia epoki, niemal dokumentalny. Przecie\u017c nawet s\u0142owa komend wojskowych  szwedzkich by\u0142y w tym filmie jak najbardziej oryginalne, nagrali je bowiem  pracuj\u0105cy w\u00f3wczas w Warszawie przy budowie kt\u00f3rego\u015b z hoteli robotnicy  szwedzcy!<\/p>\n<p>Jak  wiadomo, w filmowym \u201ePotopie\u201c obrona Jasnej G\u00f3ry zaj\u0119\u0142a tak samo poczesne&#8217;  miejsce, jak w ksi\u0105\u017cce. Adam nie waha\u0142 si\u0119 ani przez chwil\u0119, jak wydarzenie to  ma by\u0107 przedstawione na ekranie. Absolutnie tak, jak to skre\u015bli\u0142 swym pi\u00f3rem  Sienkiewicz! Nikt rozs\u0105dny, bez wzgl\u0119du na wyznawany \u015bwiato\u00adpogl\u0105d i stosunek,  jaki ma do wydarze\u0144, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce w Cz\u0119stochowie przed  prawie 330 laty, nie zg\u0142osi\u0142by \u017cadnych zastrze\u017ce\u0144 do takiej decyzji, jak\u0105  podj\u0105\u0142 Adam jako konsultant historyczny. Niestety, nale\u017cy stwierdzi\u0107 z za\u017cenowaniem,  \u017ce na zje\u017adzie historyk\u00f3w w Toruniu w roku 1974 znalaz\u0142 si\u0119 jeden historyk,  kt\u00f3ry skrytykowa\u0142 Kerstena i Hoffmana za to, \u017ce przedstawili obl\u0119\u017cenie tak, jak  to uczyni\u0142 Sienkiewicz, a nie zgodnie z najnowszymi badaniami, mi\u0119dzy innymi  w\u0142a\u015bnie Kerstena. <\/p>\n<p>Trzeba  przyzna\u0107 Adamowi, \u017ce nie unika\u0142 kwestii trudnych. Jeszcze w druku znajdowa\u0142a  si\u0119 jego pierwsza ksi\u0105\u017cka o obronie Cz\u0119stochowy, gdy pracuj\u0105c niemal dzie\u0144 i  noc bez przerwy (takiego  tempa nie m\u00f3g\u0142 na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 wytrzyma\u0107 \u017caden organizm), poch\u0142aniaj\u0105c setki  dokument\u00f3w i ksi\u0105\u017cek, szykowa\u0142 wielkie dzie\u0142o o Czarnieckim. By\u0142o ono gotowe  pod koniec 1960 roku. ale w druku nak\u0142adem wydawnictwa MON ukaza\u0142o si\u0119 w roku  1963 (\u201eStefan Czarniecki 1599-1665\u201c, Warszawa 1963, 584 strony). Okaza\u0142o si\u0119  dzie\u0142em kontrowersyjnym i spotka\u0142o si\u0119 z ostr\u0105 krytyk\u0105, kt\u00f3ra w niewielkim  jednak stopniu opiera\u0142a si\u0119 na przes\u0142ankach naukowych, bardziej na  emocjonalnych. <\/p>\n<p>O c\u00f3\u017c chodzi\u0142o?  Ot\u00f3\u017c krytycy Kerstena uwa\u017cali, \u017ce przedstawi\u0142 on bohatera narodowego w krzywym  zwierciadle, ba, nawet uw\u0142aczy\u0142 jego pami\u0119ci, niemal usi\u0142owa\u0142 usun\u0105\u0107 go z  panteonu narodowego.<\/p>\n<p>Od  pocz\u0105tku nie podziela\u0142em tych pogl\u0105d\u00f3w, czemu wyraz da\u0142em w obszernym  om\u00f3wieniu pracy na \u0142amach \u201eNowych Ksi\u0105\u017cek\u201c w roku 1964. Nie oznacza to  bynajmniej, bym ze wszystkimi ocenami, zw\u0142aszcza og\u00f3lnymi, zawartymi w  \u201eStefanie Czarnieckim\u201c zgadza\u0142 si\u0119. Uwa\u017ca\u0142em jednak i w\u00f3wczas, i uwa\u017cam nadal  dzi\u015b, \u017ce zarzuty pod adresem Kerstena by\u0142y s\u0142uszne. Znacznie bardziej  przemawia\u0142o do mnie jego stwierdzenie pod koniec ksi\u0105\u017cki, \u017ce nowy obraz  Czarnieckiego i dr\u00f3g jego awansu spo\u0142ecznego, przedstawiony w ksi\u0105\u017cce, nie  oznacza bynajmniej, \u017ce bohater walki z najazdem szwedzkim przesta\u0142 by\u0107 bohaterem  i nie godzien jest poczesnego miejsca w pami\u0119ci narodowej. <em>S\u0105d taki, moim  zdaniem<\/em> \u2014 pisa\u0142 Kersten \u2014 <em>by\u0142by jak najbardziej nieuzasadniony.<\/em> <\/p>\n<p>Adam  jako historyk mia\u0142 nie tylko prawo, ale i obowi\u0105zek przedstawi\u0107 swego bohatera  tak, jak to wynika\u0142o ze \u017ar\u00f3de\u0142, odczytanych i zinterpretowa\u00adnych przeze\u0144 w  najlepszej wierze. Z drugiej strony wydaje si\u0119, \u017ce autor \u201eCzarnieckiego\u201c  zapomnia\u0142 chyba o tym, \u017ce w Po.ice historyk znajduje si\u0119 pod specjaln\u0105 presj\u0105 \u2014  mam tu&nbsp; na my\u015bli wy\u0142\u0105cznie presj\u0119 opinii  spo\u0142ecznej \u2014 gdy porusza tematy bolesne z naszej przesz\u0142o\u015bci lub stara si\u0119  przedstawi\u0107 w nowym \u015bwietle postacie historyczne, kt\u00f3re zaliczono w poczet  bohater\u00f3w narodowych. Trudno si\u0119 temu dziwi\u0107 i przyznam si\u0119, \u017ce nie rozumiem  tych historyk\u00f3w, kt\u00f3rzy maj\u0105 o to pretensje do naszego spo\u0142ecze\u0144stwa i gotowi  je z tego powodu uzna\u0107 za obskuranckie. Zupe\u0142nie inny wymiar ma tzw. szarganie  \u015bwi\u0119to\u015bci w krajach bogatych, pot\u0119\u017cnych, szcz\u0119\u015bliwych, kt\u00f3re nie straci\u0142y nigdy  niepodleg\u0142o\u015bci i nie zazna\u0142y goryczy ci\u0105g\u0142ych nieszcz\u0119\u015b\u0107, kl\u0119sk wszelkich  zryw\u00f3w wolno\u015bciowych, tak jak to ma si\u0119 z histori\u0105 naszego nieszcz\u0119\u015bliwego  kraju. Zreszt\u0105 nie tylko naszego, tak\u017ce wielu innych, poniewieranych przez  histori\u0119 narod\u00f3w.<\/p>\n<p>Jeszcze  raz podkre\u015blam z ca\u0142\u0105 si\u0142\u0105 \u2014 nie uwa\u017cam, aby Adam Kersten \u201ezszarga\u0142 \u015bwi\u0119to\u015b\u0107\u201c,  ale musz\u0119 te\u017c zrozumie\u0107 niekt\u00f3rych krytyk\u00f3w, kt\u00f3rzy kierowali si\u0119 tym jak\u017ce  charakterystycznym dla nas patriotyzmem, pe\u0142nym \u017calu i bolesnej dra\u017cliwo\u015bci.  Powiedzia\u0142em niekt\u00f3rych, byli bowiem i tacy, kt\u00f3rzy wtedy i zawsze krytykuj\u0105  zgodnie z kierunkiem wiatru tych i to, co aktualnie krytykowa\u0107 mo\u017cna.\n<\/p>\n<p>Po  \u201eCzarnieckim&#8221; Adam Kersten wzbogaci\u0142 nasz\u0105 historiografi\u0119 niejednym  jeszcze dzie\u0142em, \u017ce wspomn\u0119 tylko \u201eHistori\u0119 Szwecji\u201c czy \u201eHieronima Ra\u00addziejowskiego\u201c,  kt\u00f3rego ukazania si\u0119 w druku autor nie doczeka\u0142. W tym szkicu wspomnieniowym  nie chcia\u0142bym ju\u017c wi\u0119cej m\u00f3wi\u0107 o nim jako o historyku.<br \/>\n  To  uczyni kto inny, na bardziej profesjonalnych \u0142amach. Chc\u0119 natomiast po\u015bwi\u0119ci\u0107 Adamowi  jeszcze s\u0142\u00f3w par\u0119 jako cz\u0142owiekowi. <\/p>\n<p>By\u0142,  jak ju\u017c po\u015brednio to powiedzia\u0142em, aktywnym przedstawicielem polskie\u00adgo <em>Sturm  und Drangperiode<\/em> prze\u0142omu lat czterdziestych i pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Zapewne  wiele swoich posuni\u0119\u0107 i czyn\u00f3w z tego okresu \u017ca\u0142owa\u0142. Nie m\u00f3wi\u0119 tego  bezpodstawnie. Pami\u0119tam doskonale, jak w czasie jednej z rozm\u00f3w, jak\u0105 mia\u0142em z  nim ju\u017c w p\u00f3\u017aniejszych latach siedemdziesi\u0105tych, zastanawia\u0142 si\u0119 samokrytycznie  nad sw\u0105 przesz\u0142o\u015bci\u0105. Powiedzia\u0142em mu w\u00f3wczas co\u015b, co sam got\u00f3w by\u0142bym&nbsp; uzna\u0107 w ko\u0144cu za li tylko figur\u0119 retoryczn\u0105:  pami\u0119taj, \u017ce wi\u0119ksza jest rado\u015b\u0107 w niebie z jednego nawr\u00f3conego grzesznika ni\u017c  z dziesi\u0119ciu sprawiedliwych. Ku memu zdziwieniu Adam przyj\u0105\u0142 to ciep\u0142o i z  u\u015bmiechem. \u017be tak by\u0142o, potwierdzi\u0142 to p\u00f3\u017aniej jeszcze ze dwa czy trzy razy. <\/p>\n<p>Nie  potrafi\u0119 powiedzie\u0107, kiedy w tym cz\u0142owieku, g\u0142\u0119boko uczciwym, zrodzi\u0142y si\u0119  pierwsze refleksje i zw\u0105tpienia nad obran\u0105 drog\u0105 \u017cyciow\u0105. Mo\u017ce si\u0119 myl\u0119, ale  dla mnie sta\u0142o si\u0119 to odczuwalne w\u0142a\u015bnie w okresie powstawania \u201eCzarnieckiego&#8221;.  Kontaktowa\u0142em si\u0119 z nim w tych czasach coraz cz\u0119\u015bciej, prowadzili\u015bmy wtedy nie  tylko dysputy historyczne po\u0142\u0105czone, jak to nazwali\u015bmy, z wymian\u0105 informacji o  sygnaturach archiwalnych, ale i z rozmowami o problemach i dylematach czas\u00f3w, w  kt\u00f3rych przysz\u0142o nam \u017cy\u0107. Obserwowa\u0142em, jak z roku na rok, nawet z miesi\u0105ca na  miesi\u0105c odchodzi\u0142 od ruchu, z kt\u00f3rym si\u0119 tak silnie zwi\u0105za\u0142 w swych  m\u0142odzie\u0144czych latach. Nie by\u0142 w tych sprawach wylewny, ale nie trudno by\u0142o  spostrzec, \u017ce prze\u017cywa to g\u0142\u0119boko. <\/p>\n<p>Rozumia\u0142em  go dobrze, budzi\u0142 we mnie coraz wi\u0119cej szacunku i przyjaznych uczu\u0107. Jak\u017ce  inny by\u0142 ten cz\u0142owiek od wielu ludzi z jego i starszego ode\u0144 pokolenia, kt\u00f3rzy  na ka\u017cdym etapie dziej\u00f3w Polski Ludowej potrafili uwi\u0107 sobie wygodne gniazdka,  oklaskiwa\u0107 ka\u017cd\u0105 kolejn\u0105 ekip\u0119 i plu\u0107, w razie potrzeby, na poprzedni\u0105, a  nawet, je\u015bli wymaga\u0142a tego aktualna moda \u2014 skandowa\u0107 nazwiska. Adam brzydzi\u0142  si\u0119 takimi lud\u017ami, co przysporzy\u0142o mu sporo, nazwijmy to po imieniu, wrog\u00f3w. <\/p>\n<p> Je\u017celi  w tym wspomnieniu o cz\u0142owieku serdecznie mi bliskim o\u015bmielam si\u0119 porusza\u0107  sprawy tak g\u0142\u0119boko osobiste i podpatrywa\u0107 co\u015b, co nazwa\u0142bym jego ewolucj\u0105  duchow\u0105, to nie mog\u0119 omin\u0105\u0107 pi\u0119knej, a nawet wzruszaj\u0105cej karty z jego \u017cycia.  By\u0142a ni\u0105 przyja\u017a\u0144 z 25 lat od niego starszym profesorem W\u0142adys\u0142awem  Czapli\u0144skim. Sylwetki tego wybitnego historyka, profesora Uniwersytetu  Wroc\u0142awskiego, czytelnikom \u201eWi\u0119zi\u201c przypomina\u0107 nie trzeba.<\/p>\n<p>By\u0142 to nie tylko  wielki uczony, lecz i wspania\u0142y cz\u0142owiek. Z Adamem Kerstenem zetkn\u0105\u0142 si\u0119, o ile  nie wcze\u015bniej, to na pewno ju\u017c przy obronie jego pracy kandydackiej. Znajomo\u015b\u0107  ich, pocz\u0105tkowo czysto oficjalna, stopniowo zmienia\u0142a swoje oblicze, by gdzie\u015b  pod koniec pierwszej po\u0142owy lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych przekszta\u0142ci\u0107 si\u0119 w naprawd\u0119  serdeczn\u0105 przyja\u017a\u0144, kt\u00f3rej nie przeszkodzi\u0142a r\u00f3\u017cnica wieku, hierarchii  naukowej i spo\u0142ecznej. Ludzie ci jak gdyby zapomnieli, \u017ce dzieli\u0142o ich \u0107wier\u0107  wieku \u017cycia. Nie koniec na tym. W\u0142adys\u0142aw Czapli\u0144ski by\u0142 cz\u0142owiekiem g\u0142\u0119boko  wierz\u0105cym i praktykuj\u0105cym, Adam Kersten ateist\u0105. Polityczne rodowody mieli  tak\u017ce ca\u0142kowicie r\u00f3\u017cne. Nie przeszkodzi\u0142o to im zaprzyja\u017ani\u0107 si\u0119 serdecznie. <\/p>\n<p>Zapewne zbli\u017cy\u0142 ich wiek XVII, ale to by nie  wystarczy\u0142o. Po prostu, spotkali  si\u0119 dwaj prawdziwi ludzie, dla kt\u00f3rych  istnia\u0142y jakie\u015b imponderabilia, wa\u017cniejsze od wszystkich spraw i r\u00f3\u017cnic. Adam  zacz\u0105\u0142 bywa\u0107 cz\u0119stym go\u015bciem w domu profesora Czapli\u0144skiego,. z kt\u00f3rym  przeszed\u0142 wkr\u00f3tce na \u201ety&#8221;. Zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c z rodzin\u0105 profesora.&nbsp; Przyja\u017a\u0144 ta odegra\u0142a w \u017cyciu Adama bardzo  wa\u017cn\u0105 rol\u0119. Dzi\u0119ki W\u0142adys\u0142awowi Czapli\u0144skiemu m\u00f3g\u0142 nie tylko pog\u0142\u0119bi\u0107 swe  refleksje nad histori\u0105, ale i znalaz\u0142 oparcie moralne w ci\u0119\u017ckich chwilach. A  tych by\u0142o coraz wi\u0119cej. Rok 1968 prze\u017cy\u0142 Adam bole\u015bnie. Przyjaciele, przede  wszystkim ci, kt\u00f3rych marzec  bezpo\u015brednio nie dotkn\u0105\u0142, wspierali go moralnie jak mogli. Nale\u017ca\u0142 do nich  przede wszystkim W\u0142adys\u0142aw Czapli\u0144ski.<\/p>\n<p>Pozorna stabilizacja pierwszej po\u0142owy  lat siedemdziesi\u0105tych, intensywna praca na UMCS w Lublinie, gdzie zgromadzi\u0142  wok\u00f3\u0142 siebie spor\u0105 grup\u0119 uczni\u00f3w, zdawa\u0142y si\u0119 ostatecznie unormowa\u0107 \u017cycie  Kerstena. Nadesz\u0142a jednak druga po\u0142owa tego dziesi\u0119ciolecia, protesty i bunty  robotnicze, pocz\u0105tki walki o lepsz\u0105 Polsk\u0119, o to \u201e\u017ceby Polska by\u0142a Polsk\u0105\u201c.  Adam nie waha\u0142 si\u0119 ani przez chwil\u0119. <\/p>\n<p><span style=\"background:#E5E5E5;\">[- &#8211; &#8211; -]<\/span> [Dekret 1 dn. 12.XII.1981  r. O stanie wojennym, roz. II, art. 17,  pkt 4 (Dz.U. nr 29, poz. 154)] Zosta\u0142 usuni\u0119ty z PZPR. <\/p>\n<p>Mia\u0142  jednak \u2014 poza prac\u0105 historyka \u2014 nowy, wyra\u017any cel w \u017cyciu. Po sierpniu 1980  roku w\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 bez reszty w spo\u0142eczny ruch odnowy. W odnowie tej widzia\u0142  przysz\u0142o\u015b\u0107 kraju. <\/p>\n<p>W sierpniu 1981 \u017cegna\u0142 z b\u00f3lem i \u017calem swego przyjaciela  W\u0142adys\u0142awa Czapli\u0144skiego, kt\u00f3rego \u015bmier\u0107 dotkn\u0119\u0142a nas wszystkich jego  przyjaci\u00f3\u0142, koleg\u00f3w i uczni\u00f3w. Jako jeden z najbli\u017cszych, a mo\u017ce najbli\u017cszy  przyjaciel Zmar\u0142ego, po\u017cegna\u0142 go kr\u00f3tkim, serdecznym przem\u00f3wieniem nad otwart\u0105  mogi\u0142\u0105 na cmentarzu grabiszy\u0144skim we Wroc\u0142awiu. Nikt z nas, obecnych tam  przyjaci\u00f3\u0142 i koleg\u00f3w Adama, nie przeczuwa\u0142 w\u00f3wczas, \u017ce nie minie nawet p\u00f3\u0142tora  roku, a b\u0119dziemy go \u017cegnali na zawsze na cmentarzu p\u00f3\u0142nocnym w Warszawie, w  ponury i zimny dzie\u0144 styczniowy 1983 roku. <\/p>\n<p>Wyg\u0142oszono kilka przem\u00f3wie\u0144. Zanim  trumn\u0119 ze zw\u0142okami Adama spuszczono do  grobu, ksi\u0105dz odprawi\u0142 kr\u00f3tkie egzekwie i odm\u00f3wi\u0142 modlitw\u0119 za Zmar\u0142ego. Pi\u0119kny  to by\u0142, wzruszaj\u0105cy gest. Ale czy tylko gest? To by\u0142o co\u015b wi\u0119cej, to by\u0142 symbol  jakiego\u015b prawdziwego pojednania ludzi dobrej woli.<a href=\"#_ftnts1\" id=\"_ftntrefs1\">*<\/a> Odszed\u0142 od nas przedwcze\u015bnie  wybitny historyk dziej\u00f3w nowo\u017cytnych, patriota, cz\u0142owiek, kt\u00f3ry \u015bwiadomie obra\u0142  trudn\u0105, pe\u0142n\u0105 goryczy i raf drog\u0119 \u017cyciow\u0105, chocia\u017c przecie\u017c sta\u0142a przed nim  otworem \u0142atwa, n\u0119c\u0105ca i b\u0142yskotliwa kariera.<\/p>\n<hr align=\"left\" width=\"50%\">\n<p class=\"money\"><a class=\"footnote\" href=\"#_ftntrefs1\" id=\"_ftnts1\">*<\/a>Tym  ksi\u0119dzem, kt\u00f3ry odm\u00f3wi\u0142 modlitw\u0119, by\u0142 Jacek Salij OP. Przypominam sobie, jak po  pogrzebie Ojciec Salij powiedzia\u0142 mi, \u017ce Adam by\u0142 uczciwym i dobrym  cz\u0142owiekiem. I chocia\u017c by\u0142 on ateist\u0105, to jego ci\u0119\u017cka praca, niesienie pomocy  innym i uczciwo\u015b\u0107 bardziej si\u0119 mog\u0105 podoba\u0107 Panu Bogu ni\u017c zdrowa\u015bki i modlitwy  ludzi, kt\u00f3rych oddanie Panu zaczyna i ko\u0144czy si\u0119 na modlitwie. <br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp; Sam b\u0119d\u0105c ateist\u0105, by\u0142em g\u0142\u0119boko zaskoczony, a jeszcze  bardziej wzruszony tymi s\u0142owami. Adam by\u0142 zawsze dla mnie cz\u0142owiekiem g\u0142\u0119boko wierz\u0105cym,  przez wiele lat wierzy\u0142 w ten \u201enowy lepszy \u015bwiat\u201d, \u015bwiat, kt\u00f3ry oddani, ci\u0119\u017cko  pracuj\u0105cy ludzie zbuduj\u0105, tak aby mo\u017cna by\u0142o w nim \u017cy\u0107 godnie i uczciwie.  Wierzy\u0142 w tych ludzi. To z tej wiary bra\u0142y si\u0119 jego rozterki i cierpienia, ale  ona dawa\u0142a mu si\u0142\u0119 do dalszej walki \u2014 bo on ci\u0105gle walczy\u0142 o godno\u015b\u0107 i  sprawiedliwo\u015b\u0107 w tym \u2014 jak pisa\u0142 \u2014\u201eniezbyt szcz\u0119\u015bliwym kraju\u201d (list do  Krystyny, 25.10.1979). <br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pod koniec \u017cycia nadesz\u0142o zw\u0105tpienie i rozgoryczenie. My\u015bl\u0119,  \u017ce powodem by\u0142o powstanie, po Sierpniu 1980 r., nowych (ale jak\u017ce starych)  podzia\u0142\u00f3w na \u201emy i oni\u201d, przy czym \u201emy jeste\u015bmy zawsze dobrzy, a oni\u2014zawsze  \u017ali, a przynajmniej\u2014gorsi\u201d. Te nowe podzia\u0142y zast\u0105pi\u0142y stare, sprzed Sierpnia.  Powodem by\u0142o te\u017c zanikanie jakiejkolwiek ideologii, kt\u00f3ra by\u0142aby oparta na  wierze, \u017ce w Polsce ludzie s\u0105 r\u00f3wni i wszyscy mog\u0105 \u017cy\u0107 godnie i sprawiedliwie.  Ta lewicowa ideologia ulega\u0142a z jednej strony niby-ideologii partykularyzmu i  w\u0105skich interes\u00f3w, a z drugiej strony \u2014 ideologii  chrze\u015bcija\u0144sko-konserwatywnej. Nawi\u0105zuje do tego Krystyna w \u201e<a href=\"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/moja-przygoda-z-historia-najnowsza\/\">Mojej przygodzie z historia najnowsz\u0105<\/a>\u201d, a bardziej przejrzy\u015bcie w \u201e<a href=\"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/bezdomny-intelektualista-w-poszukiwaniu-ratunku\/\">Bezdomnym intelektuali\u015bcie<\/a>\u201d. Pisa\u0142  o nich te\u017c Adam, pisa\u0142 z b\u00f3lem \u2014 nied\u0142ugo postaramy si\u0119 to umie\u015bci\u0107 na naszych  stronach. (&#8211; <em>gek<\/em>)<\/p>\n<blockquote class=\"maincontent_blockquote\"><p><small>\u0179r\u00f3d\u0142o: <a href=\"http:\/\/www.wiez.pl\"><em>Wi\u0119\u017a<\/em><\/a>, 1983, nr 3, s. 107\u2014112.<\/small><\/p><\/blockquote>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zbigniew W\u00f3jcik Zbigniew W\u00f3jcik \u2014 znawca nowo\u017cytnej historii Polski XVII wieku,&nbsp;autor syntezy dziej\u00f3w powszechnych w XVI i XVII w. Adama&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-1112","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1112","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1112"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1112\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1120,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1112\/revisions\/1120"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1112"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}