{"id":736,"date":"2020-07-22T16:58:40","date_gmt":"2020-07-22T15:58:40","guid":{"rendered":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/?page_id=736"},"modified":"2020-07-22T16:58:40","modified_gmt":"2020-07-22T15:58:40","slug":"spoleczenstwo-i-historia-po-1945-r","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/spoleczenstwo-i-historia-po-1945-r\/","title":{"rendered":"Spo\u0142ecze\u0144stwo i historia po 1945 r."},"content":{"rendered":"<h5>Krystyna Kersten<\/h5>\n<p>Punktem wyj\u015bcia  rozwa\u017ca\u0144 na temat: spo\u0142ecze\u0144stwo a historia, musi by\u0107 zdanie sobie sprawy z  kondycji, w jakiej polskie spo\u0142ecze\u0144stwo znajdowa\u0142o si\u0119 od czasu oswobodzenia  spod okupacji niemieckiej, jak trudna by\u0142a sytuacja Polski, Polak\u00f3w w ko\u0144cowej  fazie wojny i na progu pokoju.<\/p>\n<p>Od lipca 1944 r.  w Lublinie dzia\u0142a PKWN, kt\u00f3ry, cho\u0107 utworzony w Moskwie z mandatu Stalina, by\u0142  jednak polski, stworzony przez Polak\u00f3w, w kt\u00f3rych, jestem o tym g\u0142\u0119boko  przekonana, nie mo\u017cna widzie\u0107 po prostu \u201emoskiewskich agent\u00f3w\u201d. PKWN nie by\u0142 na  pewno samoistnym tworem Polak\u00f3w, poza komunistami nie reprezentowa\u0142  znaczniejszych si\u0142 politycznych, a komuni\u015bci w tym czasie, je\u015bliby abstrahowa\u0107  od radzieckiej pot\u0119gi, kt\u00f3ra ich wspiera\u0142a, mieli bardzo ograniczone wp\u0142ywy.  PKWN powsta\u0142 z woli Stalina, opiera\u0142 si\u0119 na sile Armii Czerwonej i NKWD.<\/p>\n<p>W tej sytuacji  spo\u0142ecze\u0144stwo musia\u0142o znale\u017a\u0107 nowy model zachowania w warunkach, kt\u00f3re r\u00f3\u017cni\u0142y  si\u0119 diametralnie od okupacji niemieckiej, ale te\u017c nie przypomina\u0142y w  najmniejszym stopniu wolno\u015bci, na kt\u00f3r\u0105 czekano przez sze\u015b\u0107 lat. Kszta\u0142towa\u0142a  si\u0119 wi\u0119c z wolna postawa, kt\u00f3ra stanowi\u0142a mieszanin\u0119 oporu i przystosowania. W  procesie tym kluczow\u0105 rol\u0119 \u2014 obok religii \u2014 odgrywa\u0142a historia i tradycja  historyczna jako nies\u0142ychanie istotny element narodowej kultury \u2014 poj\u0119cie  \u201ekultura\u201d rozumiem tu szeroko, jako sfer\u0119 pozamaterialnego bytu. Je\u015bli we\u017amie  si\u0119 do r\u0119ki \u00f3wczesne czasopisma, i te ukazuj\u0105ce si\u0119 w kraju, i te na  uchod\u017astwie, z \u201eKultur\u0105\u201d Jerzego Giedroycia na czele, uderza zderzenie dw\u00f3ch  zakorzenionych w historii klisz polskiego my\u015blenia: kliszy  romantyczno-insurekcjonistycznej i kliszy pozytywistyczno-realistycznej. Gdy  czyta si\u0119 dzi\u015b wiersze, rozwa\u017cania publicystyczne, eseje z tamtych lat, ma si\u0119  wra\u017cenie, \u017ce na polskiej scenie rozgrywa\u0142 si\u0119 wci\u0105\u017c ten sam dramat od ponad  stulecia. Te same s\u0142owa, argumentu, sytuacje. <\/p>\n<p>Po powstaniu warszawskim, wraz z  syndromem pokl\u0119skowych nastroj\u00f3w, po za\u0142amaniu si\u0119 polityki polskiej opartej na  imponderabiliach, jak\u0105 reprezentowa\u0142 rz\u0105d Rzeczypospolitej na uchod\u017astwie oraz  w\u0142adze Podziemnego Pa\u0144stwa, w natarciu znajdowa\u0142a si\u0119 my\u015bl promuj\u0105ca realizm,  pot\u0119piaj\u0105ca insurekcjonizm, mierzenie si\u0142 na zamiary, porywanie si\u0119 z motyk\u0105 na  s\u0142o\u0144ce \u2014 znamy wszyscy ten sp\u00f3r, wychowali\u015bmy si\u0119 w jego cieniu, Ale  jednocze\u015bnie wyczuwano, \u017ce w istniej\u0105cych warunkach opozycja realizm\u2014romantyzm  nabiera zupe\u0142nie nowych znacze\u0144 okre\u015blonych przez konteksty, w jakich  funkcjonuje. Rzeczywisto\u015b\u0107 burzy\u0142a schematy. Polacy byli \u015bwiadomi, \u017ce realizm  jest konieczny nawet za cen\u0119 zawieszenia niejako imponderabili\u00f3w, \u017ce trzeba si\u0119  pogodzi\u0107 z faktem, \u017ce w \u015bwiecie rozstrzyga prawo si\u0142y, nie za\u015b si\u0142a prawa, do  kt\u00f3rej nadaremnie odwo\u0142ywa\u0142 si\u0119 rz\u0105d polski na uchod\u017astwie, \u017ce radziecka  obecno\u015b\u0107 w Polsce jest rzeczywisto\u015bci\u0105, kt\u00f3rej Polacy nie s\u0105 w stanie zmieni\u0107,  \u017ce dokona\u0142o si\u0119 uprzedmiotowienie pa\u0144stwa polskiego. Tak jak nie byli w stanie  zapobiec postanowieniom ja\u0142ta\u0144skim ich dotycz\u0105cym, cho\u0107 oznacza\u0142y one ewidentne  pogwa\u0142cenie prawa mi\u0119dzynarodowego i naruszenie prerogatyw konstytucyjnego  rz\u0105du Rzeczypospolitej, uznawanego przez Londyn i Waszyngton.<\/p>\n<p>Realizm by\u0142 opcj\u0105  wymuszon\u0105 przez po\u0142o\u017cenie Polski. By przetrwa\u0107, Polacy musieli by\u0107 realistami,  liczy\u0107 si\u0119 z mi\u0119dzynarodowymi i wewn\u0105trzpolskimi realiami, trafnie je  odczytywa\u0107. Nie mogli by\u0107 natomiast tylko realistami, prowadzi\u0142oby to bowiem do  duchowego skarlenia. Dlatego r\u00f3wnolegle z apoteoz\u0105 realizmu w r\u00f3\u017cnych  postaciach, z rozmaicie formu\u0142owanym programem przystosowania si\u0119 do rzeczywisto\u015bci,  od 1944 roku wyst\u0119powa\u0142 nurt przeciwstawny, odwo\u0142uj\u0105cy si\u0119 do innych tradycji,  stawiaj\u0105cy na g\u00f3rze hierarchii warto\u015bci inne tre\u015bci. Nie wszyscy naturalnie,  ale niekt\u00f3rzy przynajmniej byli \u015bwiadomi, \u017ce przechy\u0142 w kierunku realizmu mo\u017ce  grozi\u0107 zatrat\u0105 narodowej to\u017csamo\u015bci. Bo to\u017csamo\u015b\u0107, tak\u017ce to\u017csamo\u015b\u0107 narodu,  stanowi swoisty wz\u00f3r odpowiednio ze sob\u0105 powi\u0105zanych element\u00f3w, ukszta\u0142towanych  historycznie \u2014 mo\u017cna go korygowa\u0107, ale wszelkie gwa\u0142towne zmiany w postaci  usuni\u0119cia jednego elementu i zast\u0105pienia go innym ko\u0144cz\u0105 si\u0119 dramatycznie; na  og\u00f3\u0142 zreszt\u0105 \u2014 na szcz\u0119\u015bcie \u2014 pr\u00f3by takich zmian pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej ko\u0144cz\u0105 si\u0119  fiaskiem.\n<\/p>\n<p>Zastanawiam si\u0119,  na ile ju\u017c wtedy \u2014 zaraz po wojnie \u2014 przeczuwano, \u017ce komuni\u015bci zmierzaj\u0105 do  totalnej przebudowy spo\u0142ecze\u0144stwa, obejmuj\u0105cej tak\u017ce sfer\u0119 \u015bwiadomo\u015bci, czy  zdawano sobie spraw\u0119, \u017ce sp\u00f3r o tradycje i warto\u015bci zakorzenione w polskiej  historii wpisany by\u0142 w dokonywan\u0105 <em>pierekowk\u0119<\/em> dusz. Znamienny jest \u00f3w krzyk Bermana, kt\u00f3ry po wielu latach i po wielu  do\u015bwiadczeniach w rozmowie z Teres\u0105 Tora\u0144sk\u0105 by\u0142 w dalszym ci\u0105gu przekonany, \u017ce  nar\u00f3d polski musi zmieni\u0107 sw\u0105 mentalno\u015b\u0107 i \u2014 ale to ju\u017c m\u00f3j j\u0119zyk, nie Bermana \u2014  musi przeobrazi\u0107 swoj\u0105 duchow\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 zwiemy charakterem narodowym.  Na ile dostrzegano, \u017ce niszczenie tradycji i symboliki  insurekcjonistyczno-romantycznej, wplecionej w rozmaite w\u0105tki historyczne,  krytykowanie kultury szlacheckiej i eksponowanie warto\u015bci kultury plebejskiej,  u\u015bwi\u0119canie roli mas ludowych i deprecjonowanie elit, podnoszenie do rangi najwy\u017cszej  odpowiednio przykrojonych tradycji ruchu robotniczego, stanowi\u0142o cz\u0105stk\u0119  zamierzonej przez komunist\u00f3w operacji przeobra\u017cenia historycznej \u015bwiadomo\u015bci  Polak\u00f3w? <\/p>\n<p>Podobnie jak eksponowanie laickich w\u0105tk\u00f3w w naszej przesz\u0142o\u015bci oraz  \u201edemaskowanie\u201d reakcyjnej roli Ko\u015bcio\u0142a, kleru, jezuit\u00f3w itp. Wystarczy zajrze\u0107  do pierwszego lepszego podr\u0119cznika historii z pierwszej po\u0142owy lat  pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, by to zobaczy\u0107. M\u00f3wi\u0105c: \u201eczy zdawano sobie spraw\u0119\u201d, mam na  my\u015bli szersze kr\u0119gi spo\u0142ecze\u0144stwa, kt\u00f3re by\u0142o obiektem tej manipulacji, oraz  tych wszystkich, kt\u00f3rzy w najr\u00f3\u017cniejszy spos\u00f3b byli w ni\u0105 wci\u0105gni\u0119ci \u2014  historyk\u00f3w, publicyst\u00f3w, pisarzy\u2026 A tak\u017ce tych, kt\u00f3rzy ow\u0105 operacj\u0105 na  spo\u0142ecznej \u015bwiadomo\u015bci kierowali. Zaryzykowa\u0142abym tez\u0119, \u017ce spora cz\u0119\u015b\u0107  spo\u0142ecze\u0144stwa wyczuwa\u0142a instynktownie, \u017ce w istniej\u0105cych warunkach  przewarto\u015bciowywanie tradycji kryje w sobie powa\u017cne niebezpiecze\u0144stwo.  Paradoksalnie, mniej tego byli \u015bwiadomi intelektuali\u015bci, zaj\u0119ci wyci\u0105ganiem  wniosk\u00f3w z gorzkiej lekcji najnowszej historii. Nie tylko zreszt\u0105 polskiej. A  co si\u0119 tyczy obozu rz\u0105dz\u0105cego, my\u015bl\u0119, \u017ce jego stosunek do tradycji cechowa\u0142  brak koherencji wynikaj\u0105cy z krzy\u017cowania si\u0119 dw\u00f3ch dominant: tej wyrastaj\u0105cej z  zamierzonej przebudowy narodu i tej podyktowanej bie\u017c\u0105c\u0105 taktyk\u0105 polityczn\u0105.  Mo\u017cna to por\u00f3wna\u0107 z reform\u0105 roln\u0105, realizowan\u0105 w spos\u00f3b odpowiadaj\u0105cy potrzebom  chwili, przy r\u00f3wnoczesnym za\u0142o\u017ceniu, i\u017c w perspektywie zmierza si\u0119 ku  kolektywnemu rolnictwu.<\/p>\n<p>Przypomina mi  si\u0119 tu moje w\u0142asne prze\u017cycie z lat do\u015b\u0107 wczesnej m\u0142odo\u015bci. Ot\u00f3\u017c wychowana  zosta\u0142am w tradycji antypowsta\u0144czej, takiej troch\u0119 pozytywistycznej, mo\u017ce z  lekkim nalotem endekoidalnym. Westerplatte, szar\u017ca na czo\u0142gi, polskie \u201ez motyk\u0105  na s\u0142o\u0144ce\u201d \u2014 to by\u0142y dla mnie \u201egrzechy g\u0142\u00f3wne\u201d, z kt\u00f3rymi pora by\u0142a sko\u0144czy\u0107.  Cnota, czyli realizm, wymaga\u0142a, by pogodzi\u0107 si\u0119 z faktami i istnie\u0107 w ramach  rzeczywisto\u015bci, takiej jaka ona jest. To by\u0142a postawa do\u015b\u0107 znacznej cz\u0119\u015bci  inteligencji po 1945 r. Postawa, kt\u00f3ra nakazywa\u0142a ziemianom, na przyk\u0142ad,  pozosta\u0107 w kraju i zagospodarowywa\u0107 poniemieckie maj\u0105tki na ziemiach  zachodnich, dop\u00f3ki im na to pozwolono. By\u0142 to most, po kt\u00f3rym t\u0142umy ludzi  przesz\u0142y ku wsp\u00f3\u0142dzia\u0142aniu z ustanowion\u0105 przez komunist\u00f3w w\u0142adz\u0105. I pami\u0119tam ogromne  zdumienie, kiedy po wst\u0105pieniu do OMTUR \u2014 by\u0142 to 1947 rok \u2014 przy pierwszych  lekturach odkry\u0142am, ku swemu zaskoczeniu, \u017ce tradycja ruchu robotniczego  zawiera podobne warto\u015bci, jak tradycje powsta\u0144 narodowych, \u017ce to tylko inny  nurt postawy walki, oporu, po\u015bwi\u0119cenia dla sprawy itp.\n  <\/p>\n<p>Zdawali\u015bmy sobie  (wol\u0119 m\u00f3wi\u0107 za siebie, mo\u017ce za siebie i za Adama i Kerstena) oczywi\u015bcie spraw\u0119,  \u017ce uczestniczymy w procesie przeobra\u017cenia \u015bwiadomo\u015bci spo\u0142ecznej, tak\u017ce  \u015bwiadomo\u015bci historycznej, wi\u0119cej, b\u0119d\u0105c jeszcze w\u00f3wczas komunistami,  identyfikowali\u015bmy si\u0119 z tym procesem. Nie rozumieli\u015bmy natomiast \u2014 m\u00f3wi\u0119 o  latach pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych \u2014 \u017ce przeprowadzona operacja grozi  pacjentowi \u015bmiertelnym niebezpiecze\u0144stwem. Mniej wi\u0119cej od pierwszych lat  sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych sp\u00f3r o warto\u015bci historyczne wpisa\u0142 si\u0119, czy mo\u017ce raczej zosta\u0142  wpisany, w tocz\u0105c\u0105 si\u0119 walk\u0119 polityczn\u0105. Sytuacja skomplikowa\u0142a si\u0119  niepomiernie. Cz\u0119\u015b\u0107 obozu rz\u0105dz\u0105cego rozpocz\u0119\u0142a licytacj\u0119 z Ko\u015bcio\u0142em,  usi\u0142uj\u0105c, wbrew w\u0142asnej ideologicznie tradycji, przej\u0105\u0107 has\u0142a nacjonalistyczne.\n  <\/p>\n<p>Historia sta\u0142a  si\u0119 instrumentem polityki. W pewnym sensie jest nim zawsze \u2014 to owa historia  pisana <em>ad usum Delphini<\/em>. Ale w naszym  polskim pogmatwaniu splecione zosta\u0142y ze sob\u0105 naganne intencje polityk\u00f3w i  chwalebne d\u0105\u017cenie do powiedzenia prawdy ze strony historyk\u00f3w, publicyst\u00f3w,  pisarzy \u2014 z\u0142owroga manipulacja i \u017cywio\u0142owy p\u0119d do odk\u0142amywania historii,  wykorzystuj\u0105cy stworzone przez w\u0142adze mo\u017cliwo\u015bci, przede wszystkim cenzuralne.  Komuni\u015bci, niezale\u017cnie od tego, jak nik\u0142e by\u0142o ich spo\u0142eczne poparcie, nie  dzia\u0142ali nigdy w pr\u00f3\u017cni. Ich stosunek do otaczaj\u0105cego spo\u0142ecze\u0144stwa by\u0142  dwojaki: przekszta\u0142cenie tego \u015brodowiska zgodnie z w\u0142asnym systemem warto\u015bci  \u015bciera\u0142o si\u0119 z adaptowaniem si\u0119 do niego i post\u0119puj\u0105cym przeobra\u017caniem swojej  ideologii. Nietrudno dostrzec, \u017ce pierwszy wariant dominowa\u0142 w latach 1948\u20141955,  drugi \u2014 bezpo\u015brednio po wojnie oraz od pocz\u0105tku lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych. W obu  procedurach, cho\u0107 w drugiej jest to bardziej wyra\u017ane, wykorzystywa\u0142o si\u0119  autentyczne elementy tradycji historycznej, autentyczne elementy wzoru polskiej  historii. Inna rzecz, \u017ce to troch\u0119 tak jak w przys\u0142owiu \u201ez\u0142apa\u0142 Kozak  Tatarzyna\u2026\u201d. Ci\u015bnienie \u015bwiadomo\u015bci historycznej by\u0142o tak wielkie, \u017ce wychodzi\u0142a  ona zazwyczaj obronn\u0105 r\u0119k\u0105 z pr\u00f3b pos\u0142ugiwania si\u0119 ni\u0105 instrumentalnie. Nieco  gorzej na tym wszystkim wychodzi\u0142a historyczna prawda.<\/p>\n<p>Model historii i  tradycji zdominowany przez syndrom martyrologii \u2014 heroizmu odpowiada przede  wszystkim sferze emocjonalnej, gdy model si\u0119gaj\u0105cy do takich warto\u015bci, jak  praca, realizm, rachunek ekonomiczny itp., s\u0142u\u017cy w g\u0142\u00f3wnej mierze potrzebom  racjonalnym. Polska historia wypromowa\u0142a zdecydowanie model pierwszy i to z pot\u0119\u017cnym  nalotem kultury szlacheckiej. Komuni\u015bci \u2014 ale nie tylko przecie\u017c komuni\u015bci, bo  i na sw\u00f3j spos\u00f3b niekomunistyczna lewica i nacjonalistyczna prawica \u2014 usi\u0142owali  go pocz\u0105tkowo przekonstruowa\u0107, niekonsekwentnie zreszt\u0105. Ich \u2014 to znaczy  komunist\u00f3w \u2014 dzia\u0142anie skierowane by\u0142o przede wszystkim przeciw tre\u015bciom  historycznym i symbolom, kt\u00f3re mog\u0142y podtrzymywa\u0107 op\u00f3r, przeciw \u015bwi\u0119to\u015bciom  pozwalaj\u0105cym trwa\u0107 narodowi jako ideologicznej wsp\u00f3lnocie. St\u0105d w\u015bciek\u0142y atak  na Armi\u0119 Krajow\u0105, gro\u017any nie tyle w wymiarze realnym, ile w\u0142a\u015bnie w wymiarze <em>sacrum<\/em>. St\u0105d r\u00f3wnie\u017c obrona  spo\u0142ecze\u0144stwa przed podejmowanymi pr\u00f3bami przewarto\u015bciowania naszej historii,  przed obrazoburcami, szydercami. Truizmem jest stwierdzenie, \u017ce w naszym  kanonie tradycji, w naszej hierarchii warto\u015bci narodowych istnia\u0142 (i istnieje  nadal) przerost w\u0105tku konia i szabli \u2014 w wersji nowocze\u015bniejszej czo\u0142gu i  pistoletu maszynowego \u2014 a niedow\u0142ad tych tre\u015bci, kt\u00f3re wytworzy\u0142o w swoim  historycznym rozwoju mieszcza\u0144stwo.<\/p>\n<p>Zaraz po wojnie  toczy\u0142y si\u0119 dyskusje, kt\u00f3re wyrasta\u0142y z autentycznej potrzeby rewaloryzacji  historii narodowej, rzucenia \u015bwiat\u0142a na te jej karty, kt\u00f3re by\u0142y dotychczas na  og\u00f3\u0142 w cieniu. Cz\u0119\u015b\u0107 lewicy, uznaj\u0105c, i\u017c przyszed\u0142 czas, by przywr\u00f3ci\u0107 rang\u0119  ludowym, plebejskim, proletariackim, mieszcza\u0144skim w\u0105tkom polskiej historii,  nie dostrzega\u0142a, \u017ce istniej\u0105cy kontekst mi\u0119dzynarodowy i wewn\u0119trzny zasadniczo  zmienia sens dyskursu na temat tradycji i warto\u015bci. Dramat polega\u0142 na tym, \u017ce  proces, w istocie swojej sprzyjaj\u0105cy pog\u0142\u0119bieniu historycznej \u015bwiadomo\u015bci  spo\u0142ecze\u0144stwa, poprzez kontekst w\u0142a\u015bnie przekszta\u0142ca\u0142 si\u0119 w instrument  komunistycznej <em>pierekowki<\/em>. Polacy  obronili sw\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107, ale sta\u0142o si\u0119 to w du\u017cym stopniu kosztem odrzucania  wszelkich przewarto\u015bciowa\u0144 i obrony kanonu historii w jej zastyg\u0142ym kszta\u0142cie.  Spo\u0142ecze\u0144stwo, w poczuciu sta\u0142ego zagro\u017cenia, by\u0142o sk\u0142onne utrzymywa\u0107 i  podtrzymywa\u0107 tradycj\u0119 tak\u0105, jak\u0105 ukszta\u0142towa\u0142y stulecia historii. Odbi\u0142o si\u0119 to  w spos\u00f3b fatalny na procesie kszta\u0142towania si\u0119 wsp\u00f3\u0142czesnego my\u015blenia o  sprawach Polak\u00f3w, zasadniczo zdeformowa\u0142o ten proces. Spory o histori\u0119, o  tradycje, jakie si\u0119 toczy\u0142y, by\u0142y w znacznym stopniu sfalsyfikowane: mia\u0142y  podw\u00f3jne dno. Tre\u015bci, w normalnych warunkach prowadz\u0105ce do pog\u0142\u0119bienia  spo\u0142ecznej samowiedzy, posuwaj\u0105ce naprz\u00f3d my\u015bl spo\u0142eczn\u0105, nabiera\u0142y  dwuznaczno\u015bci.<\/p>\n<p>Niedawno  przegl\u0105da\u0142am tygodniki z pierwszego p\u00f3\u0142rocza 1968 r. i ze zdumieniem stwierdzi\u0142am,  i\u017c poza kilkoma bzdurnymi i obrzydliwymi artyku\u0142ami, m.in. w \u201eStolicy\u201d, wi\u0119kszo\u015b\u0107  tekst\u00f3w dotycz\u0105cych historii, i tej najnowszej, i tej nieco dalszej, to  normalna publicystyka historyczna. Czasem zaprawiona tendencyjno\u015bci\u0105, jak na  przyk\u0142ad w przedstawieniu polityki Sikorskiego wobec ZSRR, ale cz\u0119sto pozornie  od niej wolna. Pozornie, bo tendencyjno\u015b\u0107 by\u0142a ukryta, tkwi\u0142a w raptownym,  zmasowanym, wr\u0119cz ostentacyjnym podj\u0119ciu okre\u015blonej tematyki, wpisuj\u0105cej si\u0119 w  prowadzone operacje ideologiczne. Historycy \u2014 najcz\u0119\u015bciej najlepszej woli \u2014  otrzymali szans\u0119 podj\u0119cia temat\u00f3w, o kt\u00f3rych dotychczas pisa\u0107 by\u0142o trudno.  Powsta\u0142y mo\u017cliwo\u015bci dalszego poszerzenia pola prawdy \u2014 pierwszy wielki krok ku  temu, po latach post\u0119puj\u0105cej mistyfikacji, nast\u0105pi\u0142 w 1956 r.<\/p>\n<p>W 1968 r.  niekt\u00f3rym spo\u015br\u00f3d historyk\u00f3w czas\u00f3w najnowszych obiecano otworzy\u0107 szafy w  archiwach resortu bezpiecze\u0144stwa \u2014 znajduj\u0105ce si\u0119 tam materia\u0142y kompromitowa\u0142y  polityk\u00f3w i funkcjonariuszy, kt\u00f3rzy byli odpowiedzialni za zbrodnie dokonywane  w latach pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Rzeczywi\u015bcie byli odpowiedzialni, tyle \u017ce nie oni  jedni. Dob\u00f3r na zasadzie rasistowskiego klucza i manipulowanie wyrywanymi z kontekst\u00f3w  p\u00f3\u0142prawdami przekszta\u0142ca\u0142 te operacje z instrumentu poznania w instrument  zatrutej polityki, pos\u0142uguj\u0105cej si\u0119 metod\u0105 koz\u0142\u00f3w ofiarnych i \u017ceruj\u0105cej na  resentymentach zakorzenionych w \u015bwiadomo\u015bci spo\u0142ecznej. Na marginesie \u2014 szafy  pozosta\u0142y w\u00f3wczas zamkni\u0119te. Przyznam, \u017ce nie wiem, czy \u017ca\u0142owa\u0107 tego, czy te\u017c  nie. Zwa\u017cywszy bowiem, \u017ce dost\u0119p by\u0142 selektywny, \u017ce z owych materia\u0142\u00f3w  ujawniono by odpowiednio wybrane fragmenty, trudno orzec, czy w rezultacie  zbli\u017cyliby\u015bmy si\u0119 do poznania prawdy, czy staliby\u015bmy si\u0119 ofiarami kolejnej  mistyfikacji. Niekoniecznie zawinionej przez historyk\u00f3w. To wci\u0105\u017c ten sam  dylemat \u2014 jak si\u0119 ustrzec przed niebezpiecze\u0144stwem zak\u0142amywania odk\u0142amywanej  historii. Przecie\u017c, jak wspomnia\u0142am, w por\u00f3wnaniu z poprzednimi latami krok  naprz\u00f3d by\u0142 wyra\u017any. Wiele os\u00f3b, czytaj\u0105c o Armii Krajowej, o walkach Polskich  Si\u0142 Zbrojnych na Zachodzie, o Sikorskim, sk\u0142onne by\u0142o s\u0105dzi\u0107, \u017ce do g\u0142osu  doszli komuni\u015bci reprezentuj\u0105cy prawdziwie polskie aspiracje.<\/p>\n<p>Takie zreszt\u0105 by\u0142o  za\u0142o\u017cenie ca\u0142ej tej manipulacji. Ju\u017c w 1963 r. W\u0142adys\u0142aw Bie\u0144kowski  sygnalizowa\u0142 Gomu\u0142ce narastaj\u0105ce niezadowolenie spo\u0142ecze\u0144stwa, mno\u017cy\u0142y si\u0119  objawy zwiastuj\u0105ce kryzys. Wobec pogarszaj\u0105cej si\u0119 sytuacji ekonomicznej, aby  utrzyma\u0107 minimum wi\u0119zi ze spo\u0142ecze\u0144stwem, rz\u0105dz\u0105cy si\u0119gn\u0119li do \u015brodk\u00f3w ze sfery  ideologii. Poza wszystkim sk\u0142ania\u0142y do tego poczynania Ko\u015bcio\u0142a zwi\u0105zane z  obchodami Milenium. Partia podj\u0119\u0142a pr\u00f3b\u0119 zaadaptowania, wch\u0142oni\u0119cia wr\u0119cz,  wybranych element\u00f3w historii i tradycji, jak te\u017c wbudowania zmitologizowanej  historii komunistycznego ruchu oporu w kanon tradycji narodowej. Powsta\u0142  produkt b\u0119d\u0105cy niekoherentnym konglomeratem symboli i warto\u015bci zaczerpni\u0119tych z  r\u00f3\u017cnych porz\u0105dk\u00f3w ideologicznych, w\u0142\u0105cznie z nacjonalistycznym. Operacja ta  spotka\u0142a si\u0119 z protestami niekt\u00f3rych \u015brodowisk intelektualnych, po cz\u0119\u015bci  dlatego, \u017ce propagowane tre\u015bci by\u0142y sprzeczne z ich pogl\u0105dami i etosem, po  cz\u0119\u015bci za\u015b z uwagi na ewidentnie instrumentalny charakter tych poczyna\u0144.<\/p>\n<p>Wszystkie  dyskusje tamtych lat wok\u00f3\u0142 <em>Popio\u0142\u00f3w<\/em> Wajdy, wok\u00f3\u0142 Hubalczyk\u00f3w, <em>Siedmiu  grzech\u00f3w g\u0142\u00f3wnych<\/em> Za\u0142uskiego, toczy\u0142y si\u0119 w dw\u00f3ch niejako wymiarach: w  wymiarze ideologicznym, w kt\u00f3rym \u015bciera\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cne sposoby my\u015blenia o historii,  r\u00f3\u017cne porz\u0105dki warto\u015bci i r\u00f3\u017cne modele tradycji, oraz w wymiarze politycznym,  gdzie tre\u015bci czerpane w wymiaru ideologicznego s\u0142u\u017cy\u0142y pragmatycznym celom  bie\u017c\u0105cej polityki. Nie wolno przy tym zapomina\u0107, i\u017c owa konfrontacja mia\u0142a  miejsce w szczeg\u00f3lnej sytuacji: w warunkach dalece ograniczonej suwerenno\u015bci,  przy do\u015b\u0107 powszechnym poczuciu zagro\u017cenia polsko\u015bci, rodz\u0105cym imperatyw jej  obrony. Nie sprzyja\u0142o to przewarto\u015bciowaniom, przeciwnie, spycha\u0142o ku  tradycjonalizmowi i symbolom, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rych nale\u017ca\u0142o trwa\u0107 niezmiennie. Mo\u017cna  zapyta\u0107, w jakim stopniu istotnie polsko\u015b\u0107 by\u0142a zagro\u017cona \u2014 moim zdaniem o realnym  niebezpiecze\u0144stwie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 do 1956 r. P\u00f3\u017aniej komuni\u015bci sukcesywnie  rezygnowali z wielkiego planu <em>pierekowki<\/em> polskich dusz.<\/p>\n<p>Niepowodzenia  komunist\u00f3w mo\u017cna r\u00f3wnie\u017c przypisa\u0107 roli pami\u0119ci. Pami\u0119ci, kt\u00f3ra dla historyka  czas\u00f3w najnowszych to zarazem b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo i przekle\u0144stwo. Ka\u017cdy historyk,  o ile dzia\u0142a na polu spo\u0142ecznie \u017cywym, napotyka cz\u0119sto barier\u0119 w postaci  utrwalonego kszta\u0142tu tradycji. W wypadku historii najnowszej ta bariera mo\u017ce  przybra\u0107 posta\u0107 barykady, u\u0142o\u017conej z cegie\u0142ek pami\u0119ci: w\u0142asnej, rodzic\u00f3w,  czasem dziadk\u00f3w, chocia\u017c kto dzi\u015b s\u0142ucha opowie\u015bci dziadk\u00f3w! Wobec braku wiary  w oficjalny przekaz historii, znaczenie pami\u0119ci by\u0142o szczeg\u00f3lnie du\u017ce. I mimo \u017ce  pami\u0119\u0107 jest selektywna, to nawet w\u015br\u00f3d intelektualist\u00f3w, kt\u00f3rzy teoretycznie s\u0105  \u015bwiadomi jej pu\u0142apek, wielu odwo\u0142uje si\u0119 do w\u0142asnej pami\u0119ci jako wiarygodnego  \u017ar\u00f3d\u0142a wiedzy o przesz\u0142o\u015bci. Jest to chyba zakodowane w naszej ludzkiej  psychice. Historycy zreszt\u0105 r\u00f3wnie\u017c pos\u0142uguj\u0105 si\u0119 swoj\u0105 pami\u0119ci\u0105, cho\u0107by przy  krytyce \u017ar\u00f3de\u0142. Rzecz w tym, \u017ce historyk zawodowo jest postawiony w roli, kt\u00f3ra  mu ka\u017ce przeciwstawia\u0107 si\u0119 naciskowi pami\u0119ci (i\/lub tradycji), wik\u0142aj\u0105c go w  sp\u00f3r miedzy tradycj\u0105 a nauk\u0105 historyczn\u0105, mi\u0119dzy pami\u0119ci\u0105 a wynikami bada\u0144.  Zawodowy etos historyka stawia go cz\u0119sto w opozycji nie tylko wobec w\u0142adzy,  kt\u00f3ra kreuje fa\u0142szyw\u0105 histori\u0119, ale tak\u017ce wobec spo\u0142ecze\u0144stwa, przywi\u0105zanego do  swoich mit\u00f3w i stereotyp\u00f3w, opieraj\u0105cego si\u0119 przewarto\u015bciowaniom, szukaj\u0105cego w  historii potwierdzenia wsp\u00f3\u0142czesnych emocji. Bo <em>demos<\/em> w swoim stosunku do historii nie tak bardzo r\u00f3\u017cni si\u0119 od  w\u0142adc\u00f3w \u2014 historia ma mu s\u0142u\u017cy\u0107 jako podpora w dzia\u0142aniu.<\/p>\n<p>S\u0105 to sprawy, z  kt\u00f3rymi borykam si\u0119 od wielu lat. Na pocz\u0105tku wszystko by\u0142o bardzo proste: nie  dostrzegaj\u0105c owych szczeg\u00f3lnych polskich warunk\u00f3w, uwa\u017ca\u0142am, \u017ce ustalenia nauki  historycznej powinny prowadzi\u0107 do racjonalnego podej\u015bcia do ojczystej  przesz\u0142o\u015bci, koegzystuj\u0105cego z podej\u015bciem tradycyjnym b\u0105d\u017a te\u017c je  wspieraj\u0105cego. Nie rozumia\u0142am, \u017ce w okre\u015blonym konkte\u015bcie te chwalebne sk\u0105din\u0105d  za\u0142o\u017cenia zmieniaj\u0105 cz\u0119\u015bciowo charakter, \u017ce broni\u0105c swych mit\u00f3w, spo\u0142ecze\u0144stwo  nie tyle dawa\u0142o wyraz anachronizmowi i konserwatyzmowi, ile przeciwstawia\u0142o si\u0119  nieszcz\u0105cym jego duchowo\u015b\u0107 operacjom.<\/p>\n<p>Dzi\u015b, po wielu do\u015bwiadczeniach,  relacje tradycja i pami\u0119\u0107 a nauka historyczna wydaj\u0105 mi si\u0119 znacznie bardziej  skomplikowane, my\u015bl\u0119 bowiem, \u017ce w\u0142a\u015bnie tradycja i pami\u0119\u0107, nierzadko wbrew  oficjalnie g\u0142oszonej wersji historii, przyczyni\u0142y si\u0119 w niema\u0142ym stopniu do  tego, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwo osta\u0142o si\u0119 <em>pierekowce<\/em>.  Kanon tradycji i pami\u0119ci, zapisane w nim warto\u015bci i symbole okaza\u0142y si\u0119 na tyle  silne, \u017ce przetrwa\u0142y. Ale przeciwstawiaj\u0105c si\u0119, spo\u0142ecze\u0144stwo odrzuca\u0142o te\u017c  tre\u015bci pozytywne, zamyka\u0142o si\u0119 przed nowoczesno\u015bci\u0105 w sferze \u015bwiadomo\u015bci,  chroni\u0142o si\u0119 w twierdzy otoczonej murem niewolnym od anachronizmu.<\/p>\n<p>S\u0105dz\u0119 te\u017c, \u017ce  historycy wi\u0119cej zrobili dla utrwalenia i zachowania tradycji i to\u017csamo\u015bci  narodowej ni\u017c, \u015bwiadomie b\u0105d\u017a nie\u015bwiadomie, uczestniczyli w tej destrukcji, ich  rola by\u0142a w sumie pozytywna pod tym wzgl\u0119dem. Dla mnie, co prawda, spo\u0142eczna  funkcja historii (i historyk\u00f3w) nie polega wy\u0142\u0105cznie na podtrzymywaniu  to\u017csamo\u015bci narodowej, wzdragam si\u0119 zdecydowanie przed sprowadzaniem historii (i  historyk\u00f3w) do roli s\u0142u\u017cebnej wobec narodu. Historia, jej poznanie i  zrozumienie kszta\u0142tuje nasz stosunek do \u015bwiata w znacznie szerszym wymiarze ni\u017c  narodowy. Zamkni\u0119cie si\u0119 w narodowych op\u0142otkach grozi ksenofobi\u0105,  egocentryzmem, ciasnot\u0105 my\u015blenia.<\/p>\n<p>Bo historia traktowana selektywnie jest mniej  gro\u017ana na kr\u00f3tk\u0105 met\u0119, mo\u017ce nawet wspomaga\u0107 chwalebne cele, natomiast patrz\u0105c w  kategoriach d\u0142ugiego trwania, owa selektywno\u015b\u0107 hamuje my\u015bl ludzk\u0105. Zawsze mam w  pami\u0119ci s\u0142owa Witolda Kuli: Historia jest jak n\u00f3\u017c \u2014 s\u0142u\u017cy i do zabijania, i do krajania  chleba.\n<\/p>\n<blockquote class=\"maincontent_blockquote\"><p><small> \u0179r\u00f3d\u0142o:&nbsp;<em>Mi\u0119dzy  wyzwoleniem a zniewoleniem<\/em>, Londyn: Aneks, 1993, s. 172\u2014179, artyku\u0142  napisany na podstawie: <em>Rozmowa  z Krystyn\u0105 Kersten. Spo\u0142ecze\u0144stwo a historia po 1945 r.<\/em>, rozmawia\u0142a Anna Baniewicz, \u201ePuls\u201d, nr 41, s. 59\u201480.<\/small><\/p><\/blockquote>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krystyna Kersten Punktem wyj\u015bcia rozwa\u017ca\u0144 na temat: spo\u0142ecze\u0144stwo a historia, musi by\u0107 zdanie sobie sprawy z kondycji, w jakiej polskie&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-736","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/736","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=736"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/736\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":737,"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/736\/revisions\/737"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/fundacja.kerstens.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=736"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}